Bardzo częstym syndromem nowicjuszy jest potrzeba wykazywania rzadkości w swoich obserwacjach. Trudno powiedzieć, co się komu w głowie świeżo rozpalonej nową pasją kłębi, ale objaw jest zawsze ten sam: notoryczne widzenie bardzo rzadkich ptaków. Tak notoryczne, że ptaki te stają się podejrzanie pospolite.
Najgorzej sprawa wygląda w przypadku ludzi, którzy patrząc na pospolitego ptaka koniecznie chcą widzieć rzadkość. Coś w głowie każe im wszystkie cechy gatunku pospolitego "zamienić" we własnych oczach na cechy najbliższego możliwego gatunku rzadkiego. Nie wiadomo, dlaczego, ale naprawdę zaczynają wszędzie wokół siebie widzieć te wyimaginowane rzadkości. Tymczasem jest pewna złota zasada oznaczania ptaków, która mówi, że najczęściej widzisz ptaki najpospolitsze, a najrzadziej - najrzadsze. Stosowanie jej wygląda tak: widzisz przed sobą coś, co wygląda jak myszołów, lata jak myszołów i odzywa
autor: Katarzyna Karwat
Autorzy wademecum:
Katarzyna Karwat - wstęp i rozdziały: 1, 2, 5, 9, 11, 12, 13, 14, 21
Artur Adamski - rozdziały: 3, 4, 5, 6, 7, 8, 10, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20
[1] Nie musisz siedzieć w domu - czyli. jak obserwować ptaki w dobie ptasiej grypy?
[2] Diabeł tkwi w szczegółach
[3] Nie tylko ubarwienie
[4] Co słychać?
[5] Rób notatki
[6] Bez książki ani rusz
[7] Ptasia terminologia
[8] Ptasie nazwy
[9] Trochę o sprzęcie
[10] Jak zobaczyć i usłyszeć więcej
[11] Jak nie dać się zwieść własnym oczom
[12] Pokusa rzadkości
[13] Po pierwsze nie szkodzić - etyka obserwatora ptaków
[14] Prawo obowiązuje każdego
[15] Uwaga - wyczynowcy!
[16] Regionalne centrale ornitologiczne - dalsze etapy wtajemniczenia
[17] Komisja Faunistyczna
[18] Co zrobić z obrączką?
[19] Wzbogacaj wiedzę o ptakach
[20] Co dalej?
[21] Organizacje społeczne zajmujące się ochroną przyrody
Przyroda to nie tylko ptaki, czyli o tym, że zawsze warto wiedzieć więcej...
