Tak właśnie doszliśmy do punktu, w którym jesteś pewny, że obserwowanie ptaków to jest to, jeździsz w teren, masz książkę, nauczyłeś się nazw, jesteś pełen werwy i ochoty, no i właśnie... W tym stanie łatwo zapomnieć o prostym fakcie, że Ciebie nadal obowiązują przepisy o ochronie ptaków i prawo w ogóle. Na przykład prawo własności: nierzadko ciekawe tereny obserwacyjne są jednocześnie terenami prywatnymi. W tym wypadku właściciel nie ma żadnego obowiązku wpuszczania Cię na swój teren z tej racji, że Ty jesteś obserwatorem ptaków a na jego terenie akurat ciekawe ptaki siedzą. Za to Ty powinieneś zapytać, czy możesz wejść. Na pewno nie należy robić awantur za wyrzucenie, bo przed żadnym sądem takiej sprawy nie wygrasz. To samo dotyczy terenów zakazanych, z tą różnicą, że tam nie co pytać: albo masz pozwolenie - pisemne - na wstęp albo do widzenia. To są oczywiste sprawy wymienione dla pewności, że tak,
autor: Katarzyna Karwat
Autorzy wademecum:
Katarzyna Karwat - wstęp i rozdziały: 1, 2, 5, 9, 11, 12, 13, 14, 21
Artur Adamski - rozdziały: 3, 4, 5, 6, 7, 8, 10, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20
[1] Nie musisz siedzieć w domu - czyli. jak obserwować ptaki w dobie ptasiej grypy?
[2] Diabeł tkwi w szczegółach
[3] Nie tylko ubarwienie
[4] Co słychać?
[5] Rób notatki
[6] Bez książki ani rusz
[7] Ptasia terminologia
[8] Ptasie nazwy
[9] Trochę o sprzęcie
[10] Jak zobaczyć i usłyszeć więcej
[11] Jak nie dać się zwieść własnym oczom
[12] Pokusa rzadkości
[13] Po pierwsze nie szkodzić - etyka obserwatora ptaków
[14] Prawo obowiązuje każdego
[15] Uwaga - wyczynowcy!
[16] Regionalne centrale ornitologiczne - dalsze etapy wtajemniczenia
[17] Komisja Faunistyczna
[18] Co zrobić z obrączką?
[19] Wzbogacaj wiedzę o ptakach
[20] Co dalej?
[21] Organizacje społeczne zajmujące się ochroną przyrody
Przyroda to nie tylko ptaki, czyli o tym, że zawsze warto wiedzieć więcej...
